Skip to content

Świątynia Bahai w Kampali. Musisz ją odwiedzić!

W podróży uwielbiam odwiedzać miejsca kultu religijnego. Kościoły, stupy, meczety… Wszystko, co ma w sobie choć odrobinę mistycyzmu i może mnie zachwycić czymś więcej niż jedynie byciem. Interesują mnie miejsca, w których mój własny, ukształtowany wieloma czynnikami, światopogląd może zderzyć się z czymś innym. Po prostu lubię miejsca, w których otwierają się głowy. Jest w Kampali taka budowla otoczona pięknymi ogrodami i usytuowana na wzgórzu, z którego widać całe miasto. Ta budowla to świątynia Bahai. 

Tutaj jesteśmy:

Bahai, Bahai… No dobra, ale co to takiego? Przyznam się bez bicia, że zanim przyjechałam do Kampali w życiu nie słyszałam o czymś takim jak bahaizm. Brzmi całkiem orientalnie, nie? Moje pierwsze skojarzenia to (uwaga, uwaga) Hawaje i spódniczki hula, co, jak się okazuje, nie ma absolutnie nic wspólnego z bahaizmem.

Jest Sobota Wielkanocna i jednocześnie mój 2 dzień w Ugandzie. Po odwiedzeniu Meczetu Narodowego i zjedzeniu pysznego obiadu w rodzinnym domu Artura, przyszedł czas na kolejny punkt weekendowego programu. Tradycyjnie już, wskakujemy na motorową taksówkę i ruszamy pod górę. Jeśli myślicie, że 3 osoby na motorze to już dużo, to powinniście zobaczyć jak na motorach jeżdżą całe rodziny albo jak przewozi się na nich szafy i łóżka. Impossible is nothing. My jedziemy we trójkę – ja już ledwo wytrzymuję. Opróćz tego, że siedzę na końcu i jestem cały czas pochylona do tyłu, to dziury w nawierzchni i ciągłe hamowanie sprawiają, że co chwilę prawie spadam z motoru.

Świątynia Bahai w Kampali to budynek otoczony ogromną połacią zieleni. Jak mówi ulotka, którą dostałam: „zieloną trawę sprowadzono z zachodnich Niemiec”. Chyba muszę dopytać skąd dokładnie, bo mieszkam w Dusseldorfie od blisko 2 lat, a tak zielonej trawy tu jeszcze nie widziałam :) Tak, czy inaczej, to ogromna przestrzeń. Budynek postawiono na planie wielokąta i jest uwieńczony kopułą z kilkoma oknami, przez które do wnętrza dostają się promienie słońca. Światynia w Kampali nazywana jest przez wiernych Świątynią Matką (ang: the Mother Temple of Africa), bo była pierwszą świątynią Bahai wybudowaną na Czarnym Lądzie. Budowę rozpoczęto w 1958 a ukończono w 1961. Mieści ona około 800 osób. Jest również jedną z siedmiu świątyń Bahai na świecie – pozostałe znajdują się w USA, Indiach, Panamie, Samoa, Chile, Australii i Niemczech. Istnieje również Światowe Centrum Bahaizmu w Izraelu.

Świątynia Bahai w Kampali Świątynia Bahai w Kampali - bahaizm to najmłodsza religia świata Świątynia Bahai w Kampali

Przy jednym z wejść stoi starszy mężczyzna o kulach.

― No pictures, no pictures ― mówi do mnie ściszonym głosem widząc zawieszony na mojej szyi aparat. Przytakuję i zaglądam do środka.

― To nie jest arabski, prawda? ― Pytam cicho wskazując na umieszczone pod sufitem napisy. W świątyni klęczy kilkoro ludzi. Pod nosem wypowiadają słowa modlitwy, której nie rozumiem.

― Nie, to perski. Bahaizm powstał w Persji. Słyszałaś kiedyś o Persji? ― No ba, pewnie, że słyszałam. Persja, jak dawniej nazywano Islamską Republikę Iranu, to jedno z tych miejsc na Bliskim Wschodzie, które intrygują mnie najbardziej. Jeśli przy okazji macie ochotę poczytać o tym kraju, to zajrzyjcie do Marcina na wojazer.co, bo pięknie pisze o Iranie.

Kto by pomyślał, że religia taka jak bahaizm mogłaby powstać na terytorium państwa tak mocno wyznaniowego jakim jest Iran. To kolejna nauka i znak, żeby nie posługiwać się w życiu stereotypowym myśleniem. Główne założenia bahaizmu mocno odbiegają od tego, co większości kojarzy się z państwami religijnymi. To przede wszystkim jedność boga, religii i rodzaju ludzkiego, zniesienie wszelkich uprzedzeń (religijnych, rasowych, narodowych, orientacji seksualnej itp), równość kobiet i mężczyzn, powszechna edukacja, pokój na świecie i wiele, wiele innych.

Bahaizm powstał w XIX wieku i łączy w sobie elementy wielu religii, mi.in. chrześcijaństwa, islamu, judaizmu i babizmu. To, co wydaje mi się ciekawe, to fakt, że bahaizm wyjaśnia w pewien sposób pojawienie się na ziemi tak wielu proroków. Bahaici wierzą, że każdy z proroków (Kryszna, Abraham, Budda, Jezus, Mahomet i tak dalej), zapowiadali przybycie kolejnego i wypełniali to, o czym mówił ich poprzednik. Nie ma mowy o istnieniu czegoś takiego jak „jedna słuszna religia” czy „jeden słuszny prorok”. To ciekawe podejście i póki co najbardziej liberalne z jakim się spotkałam.

Kończę rozmowę ze starszym panem przy wejściu, aby pospacerować jeszcze trochę po ogrodach i zrelaksować się korzystając z uroków wszechobecnej zieleni. Świątynie otaczają bowiem niekończące się ogrody – drzewa, kwiaty, krzewy. Wszystko pięknie zadbane, zupełnie jakby 5 minut wcześniej ktoś skończył je pielęgnować. Razem z Arturem znajdujemy miejsce na zielonej trawie, rozmawiamy i obserwujemy okolicę. Ja robię zdjęcia nieba, a Artur robi zdjęcia mnie. Czuję się tak, jakby czas nieco zwolnił, kłądę sie na ziemi i obserwuję chmury. Ogrody wokół świątyni są co prawda bardzo zadbane, ale nie spacerując po nich, nie czuje się presji jaką można poczuć we wszystkich tych pięknie doprasowanych ogrodach. Tutaj można dotknąć wszystkiego, chodzić wszędzie i usiaść wszędzie bez strachu, że zza krzaka wyskoczy za moment jakiś rozgorączkowany strażnik i zacznie krzyczeć, że nie można dotykać drzew ani wąchać kwiatków. To zdecydowanie jeden z fajniejszych dni spędzonych w Kampali…

Ogrody w świątyni Bahai Ogrody w świątyni Bahai

Jeśli chcielibyście poczytać więcej o bahaizmie, to zajrzyjcie do Agnieszki z bloga Pozornie Zależna, która odwiedziła Światowe Centrum Bahaizmu w Haifie, w Izraelu.

Lubicie odwiedzać miejsce kultu religijnego?

11 Comments

  1. 1 z 7? Tego nie wiedziałam. Za to widzę, że wszystkie te świątynie są w jakiś sposób do siebie podobne. Dzięki za podlinkowanie :) Jak już wspominałam – wielkie umysły myślą podobnie 😀

    • Justyna Śnieżek Justyna Śnieżek

      No, 7 to niewiele, ale są podobno plany budowy innych. Wygooglaj sobie świątynię z Chile… Nie jest w ogóle podobna do pozostałych, ale architektonicznie bije je na głowę

  2. „Impossible is nothing” <3 :) Człowiek się uczy całe życie. Słyszałam coś o bahaizmie, ale nie wiedziałam, że to taka ciekawa religia. Ciekawe, że jest ich tylko 7. Dzięki za info gdzie, bo tę w Panamie i Chile może uda mi się zobaczyć :)

    • Justyna Śnieżek Justyna Śnieżek

      Karolina, koniecznie zobaczcie tą w Chile jeśli będziecie mieli okazję. Na zdjęciach wygląda kosmicznie :)

  3. Dobrze się czegoś nowego dowiedzieć, bo o bahaizmie jedynie słyszałam, nie miałam z nią żadnego większego kontaktu. Co do tych motorków – w Wietnamie czy Tajlandii jest tak samo 😀 5 osób na skuterze to norma. Albo dwie osoby i krowa haha!

    • Justyna Śnieżek Justyna Śnieżek

      Jakiś post by się przydał o tym, co przewozi się na motorach, nie? 😉

  4. Interesujący artykuł. O bahaizmie wprawdzie już słyszałem, ale nie mogłem powiedzieć o nim nic więcej poza tym, że jest :). A świątynia wygląda doprawdy oryginalnie i – na swój sposób – uroczo :).

  5. Wow, spotykałem bahaitów, bardzo dumnych z tego, kim są, ale nigdy nie widziałem bahaickiej świątyni! Świetna sprawa, jak dotrę na Ciorny Ląd w te okolice, koniecznie muszę zajrzeć. Swoją drogą to pierwszego bahaitę poznałem stopując po Stanach – jako jedyny chciał mnie wziąć z truckstopu, później przez bite osiem godzin mnie przekonywał do bahaizmu i puszczał z Jutuba bahaickie kazania czy coś tam po persku:)

  6. O bahaizmie trochę słyszałem. Ale nie za wiele. Dzięki za ten wpis, bo po raz kolejny wiem już nieco więcej :)

  7. Ala Ala

    Pięknie wygląda ta świątynia, trzeba będzie ją zobaczyć podczas wizyty. A zielona trawa z Niemiec robi wrażenie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *