Skip to content

Kategoria: Kategorie

Góry Mulanje: w drodze na najwyższy szczyt Malawi

Gdyby zapytać kogoś o góry w Afryce, w odpowiedzi usłyszymy: Kilimandżaro w Tanzanii, Mount Kenya w Kenii, góry Atlas w północnej Afryce, góry Smocze w południowej części Afryki i może jeszcze góry Księżycowe w Ugandzie. Ale góry Mulanje? Raczej nie. Tutaj jesteśmy: Góry Mulanje to masyw górski w południowo-wschodniej części…

Czytaj... Góry Mulanje: w drodze na najwyższy szczyt Malawi

Leave a Comment

Afryka praktycznie: wiza wschodnioafrykańska

Kiedy planowałam swój pierwszy wyjazd do Afryki Wschodniej, moje pojęcie na temat wiz i ich kosztów było nikłe, o ile nie zerowe. Wiza tu, wiza tam; gdzie muszę zaaplikować online, a gdzie dostanę ładną naklejkę w paszporcie na granicy. Można się nieźle zamotać. Dla tych, którzy planują odwiedziny w tym…

Czytaj... Afryka praktycznie: wiza wschodnioafrykańska

3 Comments

Na królewskiej imprezie: festiwal Evala w Togo

Usłyszeliśmy ich jeszcze zanim ich zobaczyliśmy. Głosy były donośne, ale rytmiczna melodia, która dobiegła do naszych uszu była całkowicie niezrozumiała. Wsłuchałam się przez chwilę, zastanawiając się czy to na pewno nie francuski, ale chyba nie, bo nie mogłam odróżnić nawet słowa. Za zakrętem zwolniliśmy jeszcze bardziej, ostrożnie omijając grupę mężczyzn…

Czytaj... Na królewskiej imprezie: festiwal Evala w Togo

2 Comments

Lekcja asertywności w marokańskim wydaniu

Wysiadam z samolotu i od razu uderza mnie powiew gorącego powietrza. Jest koniec grudnia, pod pachą trzymam płaszcz, który potrzebny był mi jeszcze kilka godzin wcześniej. Kolejka do sprawdzania paszportu mało mnie dziwi, ale już obojętne podejście znudzonych do bólu strażników trochę tak. Staję jednak grzecznie w ogonku, starając się przygotować…

Czytaj... Lekcja asertywności w marokańskim wydaniu

11 Comments

Czy robienie rzeczy w pojedynkę jest dziwne?

Kończył się dzień, a ja po 9 godzinach w biurze zwyczajnie miałam ochotę wyskoczyć gdzieś na kolację. Mam tu, w Dusseldorfie, swoją ulubioną knapję sushi, a że akurat byłam głodna, to pomyślałam „a, pójdę”. W końcu trochę dobrego jedzenia jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Patrzę dookoła – część ludzi poszła już…

Czytaj... Czy robienie rzeczy w pojedynkę jest dziwne?

12 Comments

Życie w Mombasie: reggae, słońce i śmieci

Od czasu, kiedy 2 tygodnie temu przyjechałam do Nairobi, zmieniałam swoje plany podróżnicze mniej więcej milion razy. Nie było w nich jednak miejsca na Mombasę. Chciałam uciec z daleka od popularnych resortów, tłumów ludzi zalegających na plaży i obchodnych handlarzy wciskających mi koralikowe bransoletki z flagą Kenii na każdym kroku.…

Czytaj... Życie w Mombasie: reggae, słońce i śmieci

4 Comments