Skip to content

11 zdjęć, które sprawią, że zapragniesz odwiedzić Etiopię

Etiopia to kraj często utożsamiany jedynie z klęską głodową, która panowała w regionie w latach 80-tych XX wieku. W rzeczywistości tego problemu nie ma już od kilkunastu lat, a Etiopia powoli, ale skutecznie przebija się do czołówki najczęściej wybieranych afrykańskich kierunków turystycznych. Zdecydowanie zasłużenie. Tutaj jesteśmy: Lokalne organizacje turystyczne od…

Czytaj... 11 zdjęć, które sprawią, że zapragniesz odwiedzić Etiopię

15 Comments

Z Woldiya do Lalibeli: etiopski sposób na pół dnia w minibusie

Budzik dzwoni jak szalony. Otwieram jedno oko i patrzę – 5:15. No, to chyba czas wstawać. Pierwsze minibusy z Woldiya do Lalibeli odjeżdżają około 6:00, więc wolę zdążyć i nie zostać smażącą się w pełnym słońcu sardynką. Wystarczy mi, że będę po prostu sardynką. Za słońce na razie podziękuję.  Ciekawa…

Czytaj... Z Woldiya do Lalibeli: etiopski sposób na pół dnia w minibusie

7 Comments

Czy robienie rzeczy w pojedynkę jest dziwne?

Kończył się dzień, a ja po 9 godzinach w biurze zwyczajnie miałam ochotę wyskoczyć gdzieś na kolację. Mam tu, w Dusseldorfie, swoją ulubioną knapję sushi, a że akurat byłam głodna, to pomyślałam „a, pójdę”. W końcu trochę dobrego jedzenia jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Patrzę dookoła – część ludzi poszła już…

Czytaj... Czy robienie rzeczy w pojedynkę jest dziwne?

12 Comments

Rwanda i Uganda: kilka słów o moich planach na kwiecień

Z reguły lubię podróżować w miejsca, które w jakiś sposób mnie intrygują. Miejsca typowo wypoczynkowe wybieram sporadycznie, a jeśli już tam trafię, to napewno nie znajdziecie mnie leżącej plackiem na plaży. Zafascynowana kilkoma reportażami i dokumentami, postanowiłam kontynuować moją ubiegłoroczną podróż po Afryce Wschodniej. W kwietniu jadę do Ugandy i…

Czytaj... Rwanda i Uganda: kilka słów o moich planach na kwiecień

13 Comments

Dar es Salaam: jak uprowadzili mnie w taksówce i okradli

Droga z Moshi do Dar es Salaam. Siedzę sobie w wygodnym busie, w uszach gra mi muzyka, a za oknem rosną wyschnięte już od słońca palmy. Tak bardzo, bardzo cieszę się, że jestem w tym klimatyzowanym autokarze i nie muszę po raz kolejny przemierzać tanzańskich dróg w niewygodnym minibusie z…

Czytaj... Dar es Salaam: jak uprowadzili mnie w taksówce i okradli

17 Comments

Moshi: moje miejsce w Tanzanii

Każdy, kto kiedykolwiek planował wspinaczkę na Kilimanjaro, ma pewnie w głowie dwie nazwy – Arusha i Moshi. Oba ta miastaczka znane są bowiem przede wszystkim z bycia bazą wypadową na górę. W wiosce położonej niedaleko Moshi zaczyna się jedna z łatwiejszych tras wspinaczkowych – Marangu, zwana również trasą Coca-Cola. I to własnie tą…

Czytaj... Moshi: moje miejsce w Tanzanii

22 Comments