Przejdź do treści

Tag: Kampala

Blogowy „comeback” i kilka słów o pandemii w Ugandzie

Bardzo długo odwlekałam reaktywację bloga, co widać z pewnością po dacie ostatniej publikacji. Momentami zastanawiałam się czy jeszcze kiedykolwiek coś tutaj napiszę, bo przecież “blogi umierają, nikt ich już nie czyta” i teraz tylko podcasty i vlogi. Ostatnio coraz częściej czuję jednak, że brakuje mi tego pisania, tych krótkich form…

Podziel się opinią

Muzungu? Wiem o tobie wszystko!

Taka sytuacja. W listopadzie 2015, mieszkając w Kampali, złamałam stopę. Ot tak, zwyczajnie, przechodziłam przez ulicę, kiedy nagle, nie wiadomo skąd, pojawił się motor i wjechał prosto we mnie. Kolejnego dnia siedziałam już na w moim nowym domu, poruszając się jedynie o kulach i przyjmując przyjaciół przychodzących w odwiedziny. Mam…

Podziel się opinią

Drobne radości i morze wspomnień

W życiu ciągle za czymś gonimy. Kupujemy różne rzeczy, zdobywamy nagrody, kolekcjonujemy wyróżnienia i dyplomy, a wszystko po to, aby udowodnić sobie, że jesteśmy coś warci. Wychodzimy z założenia, że to, co mamy definiuje nas jako ludzi i określa nasze miejsce na tym świecie. Tę dziwną zależność widać szczególnie tutaj,…

15 komentarzy

Świątynia Bahai w Kampali. Musisz ją odwiedzić!

W podróży uwielbiam odwiedzać miejsca kultu religijnego. Kościoły, stupy, meczety… Wszystko, co ma w sobie choć odrobinę mistycyzmu i może mnie zachwycić czymś więcej niż jedynie byciem. Interesują mnie miejsca, w których mój własny, ukształtowany wieloma czynnikami, światopogląd może zderzyć się z czymś innym. Po prostu lubię miejsca, w których…

11 komentarzy

Wielkanoc w Ugandzie: tam, gdzie nie maluje się jajek

Sobota wielkanocna. Rozmawiam ze znajomą i opowiadam o swoich pierwszych wrażeniach z Kampali. Mówię, że fajna, że zielona, ale chwilowo trochę pusta, bo są święta i mało ludzi na ulicy. „Ooo, a jakie mają święta?” – pyta. Hmm, tak moi drodzy. Wielkanoc w Ugandzie, choć bez malowania jajek, obchodzona jest…

4 komentarze

Kampala: zieleń, multi-kulti i motory

Opuszczam halę przylotów i baaam!, uderza mnie fala idealnie świeżego powietrza. Świat nagle pachnie deszczem, akacjami i pobliskim Jeziorem Wiktoria. Wsiadam do pustego busa i ruszam do zamroczonej świętami wielkanocnymi stolicy Ugandy – Kampali. Miasta miliarda motorów i o milionie twarzy. Tutaj jesteśmy: Mówią, że w Kampali mieszka około dwóch milionów osób.…

8 komentarzy